"Der Spiegel": Roosevelt ziewał znudzony

Wspomnienia przychodzą z domu umarłych. Obezwładniają mężczyznę, broni się przeciwko nim, nie chce wracać do przeszłości, o której ma teraz dać świadectwo. Jego usta są wykrzywione, oczy szeroko otwarte, dłonie układają się w błagalnym geście.  Bez cienia współczucia kamera pokazuje cały jego niemy ból, bo to, co ma do powiedzenia, więźnie mu w gardle. Chce chronić się przed własnymi słowami, jak gdyby nie mógł znieść, tego, co zdradzą. Nawet teraz, po 35 latach.
01 2 3 4 5 6 7