"Le Monde": Gliniarz z sąsiedztwa

Do komisariatu wchodzi właśnie sierżant, wielkie chłopisko. W potężnych jak konary drzewa ramionach trzyma maleńkiego pieska. Oddaje trzęsące się zwierzątko jego pani. Sierżant nie specjalizuje się bynajmniej w ochronie zwierząt. Akurat tego dnia jego zadaniem była obserwacja domu pewnego dilera. Po południu zobaczył klienta na głodzie, który usiłował wymienić psa na działkę narkotyku. Jak się okazało, był to mąż właścicielki zwierzaka.
01 2 3 4 5 6 7